01 października 2026
Wskaźnik bieżącej płynności. Kiedy zapasy udają płynność
Wskaźnik bieżącej płynności liczy towar na magazynie tak samo jak pieniądze na koncie. W środku znajdziesz: jak dokładnie liczy go Stowarzyszenie Księgowych w Polsce, dlaczego zapas, którego nikt nie kupi, nadal podbija wskaźnik, firmę handlową o skali 20 milionów, której wskaźnik 1,6 po odjęciu zalegającego towaru spada do 1,4, zakup za pół miliona z konta, po którym wskaźnik nie drgnie mimo prawie pustego konta oraz 3 sprawdzenia pokazujące, czy płynność opiera się na magazynie.

Wskaźnik bieżącej płynności wynosi 1,6 i mieści się w podręcznikowych widełkach, więc na pierwszy rzut oka nie ma o czym rozmawiać. Połowa aktywów obrotowych tej firmy to jednak towar, a część z niego leży na regałach od ponad roku i nikt po niego nie dzwoni. W bilansie ma pełną wartość zakupu, dlatego wskaźnik traktuje go jak pieniądze, które za chwilę wpłyną.
Jak liczy się wskaźnik bieżącej płynności
W podstawowej wersji to aktywa obrotowe podzielone przez zobowiązania krótkoterminowe. W liczniku są zapasy, należności krótkoterminowe, gotówka razem z krótkoterminowymi inwestycjami oraz krótkoterminowe rozliczenia międzyokresowe. W mianowniku wszystko, co trzeba zapłacić w ciągu roku: dostawcy, kredyty obrotowe, podatki, wynagrodzenia. Wynik pokazuje, ile razy majątek obrotowy pokrywa te zobowiązania.
Stowarzyszenie Księgowych w Polsce w sektorowych wskaźnikach finansowych za 2024 rok liczy go dokładniej. Z licznika wyjmuje należności z tytułu dostaw i usług o terminie spłaty dłuższym niż 12 miesięcy, a do mianownika dodaje krótkoterminowe rezerwy i krótkoterminowe rozliczenia międzyokresowe. Przy porównywaniu się z cudzymi danymi warto więc sprawdzić, którą wersją ktoś liczył. Czym ten wskaźnik różni się od płynności szybkiej i gotówkowej oraz dlaczego podręcznikowe widełki rzadko pasują do rzeczywistości, rozpisaliśmy we wpisie o tym, jak czytać wskaźnik płynności finansowej.
Dlaczego zapasy tak mocno podbijają wskaźnik bieżącej płynności
W średnich i dużych firmach liczonych łącznie zapasy to ponad jedna czwarta aktywów obrotowych. Według danych GUS za 2025 rok to 27,3%, a w samych zapasach najwięcej jest towarów, 37,6%, przed materiałami i produktami. W firmie handlowej albo produkcyjnej z dużym magazynem ten udział bywa znacznie wyższy.
Problem polega na tym, jak zapasy trafiają do bilansu. Zgodnie z art. 28 ust. 1 pkt 6 ustawy o rachunkowości wycenia się je według ceny nabycia albo kosztu wytworzenia, nie wyższych od ceny sprzedaży netto. Towar, który nie rotuje, powinien więc zostać przeceniony w dół, a taki odpis zgodnie z art. 34 ust. 5 tej ustawy trafia do pozostałych kosztów operacyjnych. Obniża zatem wynik roku, dlatego nie jest decyzją, którą podejmuje się z entuzjazmem. Dopóki odpisu nie ma, towar sprzed dwóch lat siedzi w aktywach obrotowych w pełnej cenie zakupu i podbija wskaźnik tak samo jak gotówka na koncie.
Jest jeszcze druga, gorsza wersja tego samego problemu: towar, którego fizycznie nie ma, a nadal widnieje w księgach, bo rozszedł się przez lata w brakach i ubytkach. Ten mechanizm opisujemy osobno przy okazji tego, dlaczego magazyn kłamie.
Fałszywa poduszka policzona na liczbach
Weźmy firmę handlową o skali 20 milionów złotych przychodu ze sprzedaży. Ma 3,2 miliona w zapasach, 2,6 miliona w należnościach i 600 tysięcy na koncie, razem 6,4 miliona aktywów obrotowych. Zobowiązania krótkoterminowe to 4 miliony. Wskaźnik bieżącej płynności wynosi 1,6, a zapasy to dokładnie połowa majątku obrotowego.
Teraz zaglądamy na magazyn. Towar za 800 tysięcy, czyli jedna czwarta zapasów, nie sprzedał się od ponad roku. Bez niego wskaźnik spada do 1,4. Gdyby udało się go wyprzedać za 30% ceny zakupu, firma odzyska 240 tysięcy, a wskaźnik wyniesie 1,46. Ten sam magazyn wyrażony w dniach też mówi swoje: przy obecnym stanie zapasy odpowiadają około 58 dniom sprzedaży, a bez zalegającego towaru niecałym 44. Dla porównania GUS podaje dla średnich i dużych firm łącznie cykl rotacji zapasów w 2025 roku na poziomie 37 dni, a Stowarzyszenie Księgowych w Polsce dla produkcji metalowych wyrobów gotowych medianę niespełna 38 dni.
Najciekawsze dzieje się jednak przy zakupach. Jeśli ta sama firma kupi za 500 tysięcy z konta kolejną partię towaru na zapas, wskaźnik bieżącej płynności nie drgnie i nadal pokaże 1,6, bo gotówka zamieniła się w zapasy w tej samej kwocie. W tym samym momencie na koncie zostaje 100 tysięcy, a płynność gotówkowa spada z 0,15 do 0,025. Wskaźnik nie odróżnia pieniędzy od towaru, więc nie ostrzeże, kiedy jedno zamienia się w drugie. Rozjazd widać dopiero w płynności szybkiej, która wyjmuje zapasy z licznika. Tu wynosi 0,8 jeszcze przed zakupem.
Jak czytać wynik, żeby nie dać się zapasom
Wystarczą trzy sprawdzenia, wszystkie do zrobienia na danych, które firma już ma. Pierwsze to udział zapasów w aktywach obrotowych: jeśli przekracza połowę, wskaźnik bieżącej płynności mówi więcej o magazynie niż o płynności. Drugie to rotacja zapasów w dniach śledzona rok do roku, bo rosnąca przy stałej sprzedaży oznacza, że towar zaczyna zalegać, zanim ktokolwiek to zauważy. Trzecie to struktura wiekowa magazynu, czyli ile towaru leży dłużej niż pół roku. To ta sama pułapka, którą wśród zabójców płynności finansowej opisujemy jako zbyt duży magazyn.
Gdy któreś z tych sprawdzeń zapali czerwone światło, rozwiązania są dwa i oba bolą: wyprzedaż poniżej ceny zakupu albo odpis, który pokaże prawdziwą wartość towaru w bilansie. Oba obniżają wynik, ale odmrażają gotówkę albo przynajmniej przestają udawać, że ona tam jest. Jak przełożyć to na pieniądze w czasie, pokazuje prognoza gotówki na 13 tygodni, a skąd w ogóle bierze się zamrożona gotówka, wyjaśniamy przy okazji tego, czym jest cash flow. W produkcji źródłem nadmiaru bywa sam proces, o czym piszemy przy rentowności firmy produkcyjnej, a w handlu internetowym przy projekcie dla rosnącego e-commerce, w którym jednym z obszarów zmian było zarządzanie zapasami i pracą magazynu.
O tym, od czego zacząć porządki w magazynie firmy handlowej, mówi poniższy odcinek podcastu.
Podsumowanie, najkrócej jak się da
Wskaźnik bieżącej płynności to aktywa obrotowe podzielone przez zobowiązania krótkoterminowe. Jest najszerszym z trzech wskaźników płynności i właśnie dlatego najłatwiej wprowadza w błąd, bo liczy towar na magazynie w cenie zakupu, niezależnie od tego, czy ktoś go jeszcze kupi. W firmie, w której zapasy to połowa majątku obrotowego, wynik 1,6 może po odjęciu zalegającego towaru okazać się wynikiem 1,4.
Przy czytaniu tego wskaźnika patrz na trzy rzeczy: udział zapasów, rotację w dniach i wiek towaru na magazynie. Jeśli którakolwiek z nich rośnie, wskaźnik może wyglądać zdrowo jeszcze długo po tym, jak gotówka przestała napływać.
Sprawdź, ile magazynu siedzi we wskaźniku bieżącej płynności Twojej firmy
Jeśli prowadzisz firmę z przychodami między 10 a 50 milionów złotych przychodu ze sprzedaży rocznie i chcesz wiedzieć, ile Twojej płynności to gotówka, a ile towar, który może nie zejść, umów się na rozmowę z Dyrektorem Finansowym. Dostajesz 45 minut bez sprzedażowego ciśnienia. Zobaczymy, co macie, czego nie macie i od czego zacząć.
Inne materiały, które mogą Ci się przydać

Przedsiębiorca i ekspert w zarządzaniu finansami małych i średnich firm. Jako Zewnętrzny Dyrektor Finansowy (CFO) w Plona Consulting wspiera właścicieli firm w skutecznym zarządzaniu rentownością, płynnością i wynikami finansowymi. Jego firma zrealizowała ponad 450 projektów doradczych, dostarczając przedsiębiorcom kluczowe dane do podejmowania trafnych decyzji biznesowych.
Wojciech także właścicielem Plona Accounting, twórcą podcastu „Finanse w Twojej Firmie” – pierwszego w Polsce formatu w pełni poświęconego zarządzaniu finansami przedsiębiorstw – oraz organizatorem konferencji o tej samej nazwie.
Kieruje się zasadą: „Dobre decyzje biznesowe zaczynają się od twardych danych”. Prywatnie pasjonat Formuły 1 i piłki nożnej.
>> Umów się na spotkanie i skonsultuj bezpłatnie dowolny temat finansowy
Zacznij zarządzać firmowymi finansami
Chciałbyś szybciej analizować finanse Twojej firmy i wyciągać z nich więcej informacji? Zamów bezpłatną, 45 minutową konsultację i sprawdź, o ile prostszy może stać się Twój biznes dzięki profesjonalnym analizom finansowym!



